Aktualności


SZUKAJ:

"Obca wśród swoich"

2014-04-17 12:33:39, komentarzy: 0

 

 



Wczoraj poczułam się bardzo źle ze swoim transseksualizmem będącym nierozerwalnie połączonym,w moim przypadku przynajmniej,z byciem w głebi serca chrześcijanką.Ogrom niezrozumienia jakiego doznałam szczerze mnie zszokował jednoczesnie dając do myślenia.

Jest transseksualizm ,jest chrześcijaństwo,katolicyzm i jestem ja.Z pozoru wydaję się nigdzie nie pasować.Ja wiem jak wiele osób transpłciowych uważa Kościół Katolicki za źródło wszelkiego zła.Owszem ma on wiele na sumieniu,jednak tyle osób zdaje się zapominać,że Kościół to przede wszytskim ludzie.To również ja.Przeszłam korektę płci (która według mnie tak naprawdę nigdy się nie kończy notabene) i uważam się za chrześcijankę.Moje wartości zasługują na szacunek.Sytuacją pewnej nagonki miała miejsce na transforum fejsbukowym.Lubiałam tam zaglądać.Wiele osób darzyłam dużą sympatią.Dla mnie naprawde jest ok,że oni nie chcą mieć nic wspólnego z Kościołem,Czy to jednak zanczy,że baza danych na temat transpłciowości ma w ogóle pomijać problemy wiary,zetknięcia tematyki trans z instytucją kościoła?Czy dlatego,ze większość nie wierzy to temat ten ma byc absolutnym tabu?A gdy ktoś przyznaje się do bycia katolikiem stawia się go pod murem,domaga aby bronił swojej wiary i tlumaczył się,że nie jest idiotą?

Ja nie muszę sie nikomu z niczego tłumaczyć.Moje wartości duchowe to podróż i odkrywanie życia tak jak go odczuwam z biegiem czasu.Ateiści bardzo wzbogacają mój świat swoim spojrzeniem,innym od mojego jednak agresywna forma z jakim wypowiadają się wrzucajac wszystkich do jednego worka momentami jest dla mnie nie do przyjęcia.

Podobnie jest ze znajomościami z osobami trans.Wiekszość nie jest w stanie uszanować tego,że nie mam ochoty wciąż wysłuchiwać jaki to kościół jest zły.Zabawne jest to,że tak naprawdę wiele nas łaczy.Dążymy do tego by żyć w prawdzie.Jednocześnie odbieramy komuś prawo do bycia sobą chcąc zdusic jego poglądy w zarodku.Ja jako ateistka nie jestem sobą.Wiara jest uzupełnieniem mnie.Lubię instytucję Kościoła.Dla mnie ma wielka moc,potencjał,który tak czesto jest marnowany.Dostrzegam to.Jednak pomimo tego nie mogę wyrzec się faktu jak jest dla mnie ważny.Marzę równocześnie aby byc częścia środowiska trans gdyz są to mi bracia i siostry.Poczułam się i to nie pierwszy raz zlekcewazona i zepchnieta na boczny tor.Choc wiem,że wiele z nich lubiałao mój "Blog transseksualistki" na onecie.Miałam super feedback i było mi z tym bardzo miło.Kocham to środowisko i bardzo żałuje,że jakoś nie jest nam po drodze.Jaka to sprzeczność i paradoks!

W grupie "wiara i tęcza" osobami,które przytuliły mnie razem z moimi potrzebami duchowymi są głównie osoby homoseksualne.Nie wiem co bym bez nich zrobiła.Znalazłam to czego nie mogłam odnaleźć nigdzie indziej.Dzięki Bogu!Czując się nieakceptowana przez dwa środowiska.Zawsze pomiędzy.Właśnie również poprzez tą małą stronkę jaka jest Transwit próbuję dać sygnał,że nie wszystko jest czarno białe!Jest wspaniały Artur dzieki,ktoremu sygnał polaczenia transpłciowosci z byciem katolikiem idzie do ludzi i do członków Koscioła.

Pomóżmy zmierzyć się osobom transpłciowym z problemami jakie maja,dylematami,które przewijaja się przez ich życie jako członków wspólnot kościelnych.Istnieja problemy ze zmiana dokumentów kościelnych,formalnościami pogrzebowymi.Transaktywisci nie powinni się od tego odcinać.NIe mówię,ze to robia.Stanowisko jednak powinno byc jasne.Kazda osoba ma prawo do wsparcia w grupie trans.Nawet katoliczka!Nie zamykajmy oczu na to co dookola nas nawet gdy jest odmienne od tego jak my chcemy żyć.Gdy podejmujemy rekawice aby walczyć o nasze prawa to stańmy razem,bez podziałów i wyznaczania JEDYNEJ SŁUSZNEJ DROGI jaką jest ateizm.Jesteś trans to nie wierzysz,nie chodzisz do Koscioła bo on ma Cie gdzieś!My wiemy lepiej!Chce tu oznajmić,ze są wspaniali duchowni,którzy akceptuja problemy z tożsamoscią płciową i nie uznają tego za patologię.Gdy nie mamy pełnego obrazu to nie wygłaszajmy osądów.Taka droga w sposobie myslenia jest pełniejsza według mnie.Można praktykowac swoją wiarę w zgodzie z soba.Taka jest misja WiT.Aby ludzie zdali sobie z tego sprawę.

Aktualnie w Kościele nastał czas bardzo szczególny.Zbiża się Wielkanoc.Pragnę wszystkim życzyc aby broniąc swoich racji nigdy nie zapominać o szacunku dla drugiego człowieka.Myślę,ze wiele osób wciąż boi sie powiedziec i dać wyraz temu co im w duszy,sercu gra z obawy,że zostaną odepchnięci przez wspólnotę chrześcijańską lub środowisko trans.Jestesmy tutaj aby żyć w pełni.Dajmy innym prawo do odkrywania swoich ścieżek duchowych bez osądu.Wesołych Świąt!!!


Kinga Kosińska

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Strony internetowe dla firm - szybko i za darmo!